Sprzedaż udziałów w spółce z o.o. często wygląda na prostą sprawę. Jest kupujący, jest cena, strony są dogadane — zakładają, że umowa sprzedaży udziałów „to tylko formalność”. I bardzo często właśnie na tym etapie zaczynają się problemy.

Z naszego doświadczenia wynika, że transakcje potrafią się skomplikować przy kwestiach prawnych, które zostały pominięte na starcie. W dzisiejszym wpisie zwrócimy uwagę na 3 najczęstsze „blokery”, które dostrzegamy przy transakcjach sprzedaży udziałów naszych Klientów.

1. Umowa spółki – czyli co naprawdę wolno wspólnikowi

Zanim przygotowana zostanie umowa sprzedaży udziałów, należy zajrzeć do umowy spółki. Dlaczego? Bo to ona bardzo często mówi: „stop” lub nakłada istotne ograniczenia dotyczące zbywania udziałów.

W praktyce bywa tak, że:

  • wspólnicy mają prawo pierwokupu,
  • potrzebna jest zgoda zgromadzenia wspólników albo zarządu na sprzedaż udziałów,
  • umowa narzuca dodatkowe warunki takiej sprzedaży.

Jeśli te kwestie zostaną pominięte, sprzedaż udziałów może okazać się nieskuteczna, a zamiast transakcji pojawi się konflikt między wspólnikami i ryzyka prawne. A tego zwykle nikt nie planował.

2. Przepisy szczególne, o których łatwo zapomnieć

Nie każda sprzedaż udziałów kończy się na przestrzeganiu zasad określonych w Kodeksie spółek handlowych i umowie spółki. Czasem wchodzą do gry inne przepisy — i potrafią bardzo skutecznie skomplikować sytuację.

Najczęściej dzieje się tak, gdy:

  • spółka posiada grunty rolne (tu swoje uprawnienia może mieć KOWR),
  • transakcja podlega kontroli UOKiK,
  • udziały ma nabyć cudzoziemiec.

Te kwestie często wychodzą dopiero „w trakcie” — kiedy strony są już po rozmowach i nastawione są na szybkie zamknięcie tematu. Tymczasem powyższe kwestie potrafią opóźnić realizację transakcji nawet o kilka miesięcy. W określonych sytuacjach mogą też wpłynąć na brak możliwości skutecznej realizacji takiej transakcji.

3. Obciążenia udziałów – problem, który bywa określany za późno

Kolejna rzecz, którą zawsze sprawdzamy, to kwestia czy udziały nie są obciążone, np. zastawem na rzecz banku, zastawem skarbowym.

Zdarza się, że wspólnik nie do końca zdaje sobie sprawę, że jego udziały są zabezpieczeniem kredytu. A bez zgody banku sprzedaż może być niemożliwa albo bardzo ryzykowna.

Dopiero później – formalności…

Dopiero jeśli trzy powyższe kwestie zostaną zweryfikowane i zabezpieczone, można przejść do formalnego zamknięcia transakcji i sporządzenia umowy sprzedaży udziałów. Ale i tu pojawiają się pułapki.

Umowa sprzedaży udziałów:

  • wymaga podpisów notarialnie poświadczonych,
  • musi zostać zgłoszona spółce,
  • a zmiany trzeba wpisać do KRS.

Niby standard, a jednak to właśnie na tym etapie najczęściej pojawiają się błędy wynikające z pośpiechu.

Dlaczego warto to zaplanować wcześniej?

Sprzedaż udziałów to proces, a nie jedno spotkanie u notariusza. Dobrze zaplanowana transakcja oszczędza czas, pieniądze i nerwy — a źle przygotowana potrafi ciągnąć się miesiącami i wygenerować mnóstwo ryzyk i problemów dla stron tej transakcji i dla spółki.

Jeśli planują Państwo sprzedaż udziałów i chcą Państwo przejść przez ten proces spokojnie i bez niespodzianek, warto poukładać wszystko wcześniej i skonsultować szczegóły z doświadczonym doradcą prawnym i/lub podatkowym.

Z przyjemnością pomożemy Państwu przejść przez sprzedaż udziałów krok po kroku — od analizy dokumentów, przez zaplanowanie transakcji, aż po jej bezpieczne sfinalizowanie. Jeśli chcą Państwo porozmawiać o swojej sytuacji i sprawdzić, na co zwrócić uwagę, zapraszamy do kontaktu.