Zakładowy fundusz świadczeń socjalnych istnieje po to, żeby wspierać pracowników i ich rodziny w trudnych sytuacjach życiowych. Świadczenia z funduszu są przyznawane na podstawie kryterium socjalnego – czyli trafiają przede wszystkim do osób o niskich dochodach, często zadłużonych.
I tu pojawia się problem.
Przepisy wyraźnie chronią przed egzekucją komorniczą środki zgromadzone na rachunku funduszu. Ale już sama wypłata świadczenia na rzecz pracownika takiej ochrony wprost nie gwarantuje. Komornicy nierzadko próbują zająć te środki – powołując się na przepisy o egzekucji z wynagrodzenia za pracę lub z „innych wierzytelności”.
Tymczasem świadczenie z ZFŚS wynagrodzeniem za pracę nie jest. Nie jest ekwiwalentem za wykonaną pracę – jest przyznawane wyłącznie w oparciu o sytuację życiową, rodzinną i materialną. Potwierdziło to Ministerstwo Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej, a wcześniej orzecznictwo Sądu Najwyższego.
Obowiązujące przepisy pozwalają bronić stanowiska, że świadczenia z funduszu co do zasady nie podlegają egzekucji. Brakuje jednak wyraźnej podstawy prawnej, która dawałaby pracodawcom pewność – i gwarantowała, że wypłacona pomoc rzeczywiście trafi do osoby potrzebującej, a nie na pokrycie kosztów komorniczych.
O tym, jak pracodawca może się w tej sytuacji zachować i na jakich argumentach się oprzeć – pisze Katarzyna Lipińska w artykule dla Rzeczpospolitej.
